
Oczekiwania wobec pokazów MMC zawsze są ogromne. Nie ma się co dziwić, to najzdolniejszy duet projektantów w Polsce, których każda kolekcja zostaje okrzyknięta najlepszą. Emocje związane z każdym pokazem towarzyszą już na długo przed i po pokazie. Nic dziwnego, że gdyby zabrakło MMC, Fashion Week w Łodzi nie odbyłby się. Jeśli nie mieliście okazji zobaczyć projektów Ilony Majer i Rafała Michalaka na żywo, możecie gorzko żałować.
Za każdym razem pokaz to świetnie przemyślane widowisko, które sprawia, że jeszcze bardziej chce się oglądać każdą ich kolekcję na żywo. Tym razem za scenografię robiło wielkie drzewo usytuowane na początku wybiegu, które wprowadzało w jesienno-zimowy nastrój. Pokaz otworzyła Maja Salomon odziana w kolejny hit MMC, ogromny płaszcz ze skórzanymi rękawami (wprawne oko od razu zauważy połączenie dwóch bestsellerów z poprzednich kolekcji). Po mrocznym wstępie pojawił się rząd sylwetek (tradycyjnie podzielonych na trzy części), które chce się mieć! Nie obyło się bez czarno-białych perfekcyjnie skrojonych zestawów, kultowych kamizelek i ortalionowych, super płaszczy. Pojawił się też kolor; nieoczywisty, spektakularny i energetyzujący. Nigdy bym się nie spodziewała, że na pokazie MMC dane mi będzie zobaczyć turkusowy garnitur i miodowożółtą kamizelkę. Przyznam szczerze, że byłam jednocześnie zdziwiona i oczarowana, bo wszystko łączyło się w nierozerwalną całość. W ostatniej części pojawiły się cekinowe kompletny całkowicie utrzymane w sportowych duchu. To nie lada wyzwanie, połączyć błysk cekinów i krój sportowych spodni, MMC oczywiście wyszło to znakomicie.
Totalność pokazu została podkreślona również dodatkami, które imponowały swoja formą i pomysłem. Torby XXXL na ramię, wielkie kopertówki, puchowe kołnierze i skórzane, bordowe rękawy - coś niesamowitego. Wszystko zostało wykonane z dbałością o największy szczegół, a interesujące tkaniny podkreślały krój każdej rzeczy. Ci którzy byli tam razem ze mną, na pewno podzielają moje uczucia. Im więcej modelek wychodziło na wybieg tym większe przerażenie malowało się na mojej twarzy - chcę mieć wszystko! Mam nadzieję, że nie wszystko pozostanie w sferze marzeń, dziś z okazji urodzin życzę sobie wielu pięknych ubrań od MMC, a szczególnie szarej kurtki bomber, która podbiła moje serce w jednej chwili!
Gromkie brawa dla duetu MMC!
fot. Przemysław Stoppa, Katarzyna Ulańska
kolaż: ja