12/05/2013

201305011

IMG_1340 IMG_1351 IMG_1403 IMG_1360 Jak często łamiecie zasady, szczególnie te dotyczące ubioru? Ja bardzo często, a zestaw luźna góra plus luźny dół jest jednym z moich ulubionych. Mimo, że w tysiącach poradników takie działania są absolutnie nie pożądane, ja eksperymentów się nie boję. Szczególnie kiedy w grę wchodzą levisy 501, ukochany sweter i obłędna kamizela.

//How often do you break the rules, especially in the fashion? I do it very often, and totally loose outfit is one of my favorites. Although thousands of instructions describe such combinations as a failure, I'm not afraid of experiments. Especially when I wear Levi's 501, favourite knit and vest. 



vest/MMC, knit/MMM for H&M, jeans/Levi's, bag, shoes/ZARA

11/05/2013

BYREDO

IMG_1739 IMG_1746 Na mojej liście wymarzonych perfum królują zapachy pudrowe i uniseks. Mimo, że często podobają mi się nuty cytrusowe, wodne czy kwiatowe, to wciąż jestem wierna tym mydlanym. Do tej pory moim ulubionym był Chloe Eau de Parfume by Chloe, choć na szczycie marzeń wciąż nieosiągalny Blanche, szwedzkiego domu perfumeryjnego Byredo. Marka istnieje od 2006 roku, a w krótkim czasie zdobyła wysoką pozycję wśród niszowych marek zapachowych. Dostępna tylko w 9 krajach na świecie.
Zapach Blanche należy do grupy aldehydowej i pachnie świeżym praniem. To kolejna wymarzona niespodzianka od mojego ukochanego chłopaka (jeśli pamiętacie rower sprzed roku). Chyba oboje uwielbiamy biel.

//The top of my dreamed-of perfumes are powdery and unisex scents. For the time being my favourite was Chloe, however my biggest dream was unattainable Blanche by the swedish mark Byredo. It exists since 2006 and gained a high position among underground fragnance marks. It is available only in 9 countries on the world. Blanche belongs to aledhyde group and smells like fresh laundry. It is next amazing gift from my beloved boyfriend (after a white bicycle). I think we both love white.

07/05/2013

20130506

IMG_0972 IMG_0982 IMG_0991 IMG_0917 IMG_1001
Kolekcja Givenchy pre-fall zahipnotyzowała mnie do tego stopnia, że chcę mieć cokolwiek, co tylko ma wzór krowy. Mam nadzieję, że nie pojawi się masowo w sieciówkach i będę mogła się nim cieszyć jak najdłużej. Szczególnie, że wygląda świetnie praktycznie ze wszystkim. Dzisiaj razem z króciutkim sweterkiem MARIOS, który możecie kupić taniej na stronie Farfetch.

//Givenchy new pre-fall collection hypnotized me so much, so I want to buy anything with cow pattern. I hope that doesn't appear en masse in shops and I will be able to enjoy it as long as possible. In a particular way, it looks great with everything. Today, I'm wearing patterned pants with cropped MARIOS knit, which you can buy cheaper at Farfetch.


leather vest/ZARA, knit, top/MARIOS, pants/ZARA, bag/Sheinside, heels/Weekday

05/05/2013

FASHION WEEK POLAND DAY 3

IMG_1201 IMG_1195 IMG_1215 IMG_1217 IMG_1203 Przed Wami moje absolutnie ulubione połączenie. Pewnie już większość z Was widziała zdjęcia na innych portalach, ale to nie przeszkadza, żeby pojawiły się też tutaj. Strasznie żałuję, że w Polsce nie ma pogody na noszenie "gołych nóg" do kurtek i płaszczy. Mimo, że to totalnie niepraktyczne, mi szalenie się podoba. Mam nadzieję, że wytrzymacie jakoś fakt, że buty Stelli i kamizelka MMC będą pojawiać się nazbyt często. Chyba nie muszę się usprawiedliwiać. Miłej niedzieli!

//This is my absolutely favorite combination. Probably most of you have seen pictures on other websites, but don't mind that there are also here. I terribly regret that in Poland there is no weather for wearing "bare feet" with jackets and coats. Although it is totally impractical, I like it so so much. I hope that you will hold out somehow Stella and vest shoes MMC will appear too often. I think I don't have to justify it. Have a good Sunday!


vest/MMC, knit/MMM for H&M, skirt/ZARA, bag/ZARA, boots/Stella McCartney

02/05/2013

OUT OFF SCHEDULE: KAS KRYST

934659_560775170634150_2065816241_n 163899_560775337300800_1885681218_n 63149_560774860634181_1321460210_n 532953_560775393967461_1097331481_n W tym roku pokazy Out Off Schedule zdecydowanie triumfowały nad Główną Aleją. Niektóre oderwane od rzeczywistości, ale wszystkie niezwykle ciekawe, oryginalne, z brawurową stylizacją. Kas Kryst zaprezentowała jedną z moich ulubionych kolekcji całego Fashion Weeka. W stu procentach czarną, pełną różnorodnych tkanin. Swetry z grubej wełny, winyl i dresowa bawełna kontrastowały z delikatnym, transparentnym materiałem. Kolekcja "Bunch Bunch" uboga w kolory, zdecydowanie triumfowała bogactwem krojów i cięć. Jedną z najciekawszych, choć trochę zdekonstruowanych sylwetek była sukienka połączona z króciutkim grubym swetrem. Połączenie jednocześnie interesujące, co niespotykane. Srebrne akcenty sprawiły, że cała kolekcja stała się jeszcze bardziej plastyczna, a czerń nabrała większego charakteru.

Kolekcja zawierała jednocześnie sylwetki męskie i kobiece, ale wszystkie były ujednolicone ciekawą stylizacją. Rekwizyty były młodzieżowe; longboardy, czapki i czarne lenonki, jeszcze bardziej przenosiły w klimat skate'owskiego podwórka.
Kibicuję Kas Kryst z całego serca i życzę sobie i jej równie udanego pokazu w kolejnej edycji Tygodnia Mody!



foto: zdjęcia z backstage zrobił utalentowany fotograf Piotr Dębski. Koniecznie obejrzyjcie jego inne prace.

28/04/2013

FASHION WEEK POLAND DAY 2

IMG_1172 IMG_1169 IMG_1178 IMG_1177 Czerwony garnitur to jedno z moich najbardziej spektakularnych ubrań w szafie. Może słowo garnitur to określenie zbyt na wyrost, bliżej mu chyba jednak do piżamy. Niby to tylko spodnie i luźniejsza góra, ale fason i kolor sprawia, że nie da się przejść koło niego obojętnie. Solo wygląda chyba najlepiej, ale wystarczy duża ilość biżuterii, żeby stał się bardzo elegancki; lub wygodne buty, żeby nabrał codziennego charakteru.
Przepraszam Was najmocniej za zagniecenia, które wybijają się na pierwszy plan. Mimo dokładnego prasowania przed wyjściem, pasy samochodowe skutecznie wygniotły materiał.

//Red suit is one of my most spectacular clothes in the closet. Maybe this suit is more like pyjama. Apparently it's just pants and a looser top, but cut and color makes it unusual. It looks probably the best solo. It has become very elegant with large jewelry, and looks casual with comfortable shoes.


pyjama suit/H&M trend, heels/Nelly, bag/vintage

26/04/2013

FASHION WEEK POLAND DAY 1

2013_04_18_111325 2013_04_18_111318 2013_04_18_111317 Spodnie Margieli dla H&M to jedna z moich ulubionych rzeczy w szafie. Nie dziwcie się więc, że znów je tu widzicie. Tym razem w towarzystwie krótkiej, skórzanej kurtki, satynowego topu i moich absolutnie ukochanych butów ACNE. Co prawda kupiłam je parę miesięcy temu, ale dopiero teraz mogę Wam je pokazać w pełnej krasie.

Za zdjęcia ogromnie dziękuję Kubie Pleśniarskiemu z Lamode.info!


//The Margiela for H&M big jeans are one of my favorite things in the closet. Don't be surprised that you can see them here again. This time with a short leather jacket, satin top and my absolutely gorgerous new ACNE wedges. Although I bought the shoes a few months ago, I can show you them now.

leather jacket/Diesel Black Gold, top/MARIOS, jeans/MMM for H&M, bag/ZARA, wedges/ACNE STUDIOS

24/04/2013

FWP: MMC STUDIO

MMC-2 MMC_2 running-track-repainting 20080614_StadiumRunningTrack_700x467med 2 Oczekiwania wobec pokazów MMC zawsze są ogromne. Nie ma się co dziwić, to najzdolniejszy duet projektantów w Polsce, których każda kolekcja zostaje okrzyknięta najlepszą. Emocje związane z każdym pokazem towarzyszą już na długo przed i po pokazie. Nic dziwnego, że gdyby zabrakło MMC, Fashion Week w Łodzi nie odbyłby się. Jeśli nie mieliście okazji zobaczyć projektów Ilony Majer i Rafała Michalaka na żywo, możecie gorzko żałować.

Za każdym razem pokaz to świetnie przemyślane widowisko, które sprawia, że jeszcze bardziej chce się oglądać każdą ich kolekcję na żywo. Tym razem za scenografię robiło wielkie drzewo usytuowane na początku wybiegu, które wprowadzało w jesienno-zimowy nastrój. Pokaz otworzyła Maja Salomon odziana w kolejny hit MMC, ogromny płaszcz ze skórzanymi rękawami (wprawne oko od razu zauważy połączenie dwóch bestsellerów z poprzednich kolekcji). Po mrocznym wstępie pojawił się rząd sylwetek (tradycyjnie podzielonych na trzy części), które chce się mieć! Nie obyło się bez czarno-białych perfekcyjnie skrojonych zestawów, kultowych kamizelek i ortalionowych, super płaszczy. Pojawił się też kolor; nieoczywisty, spektakularny i energetyzujący. Nigdy bym się nie spodziewała, że na pokazie MMC dane mi będzie zobaczyć turkusowy garnitur i miodowożółtą kamizelkę. Przyznam szczerze, że byłam jednocześnie zdziwiona i oczarowana, bo wszystko łączyło się w nierozerwalną całość. W ostatniej części pojawiły się cekinowe kompletny całkowicie utrzymane w sportowych duchu. To nie lada wyzwanie, połączyć błysk cekinów i krój sportowych spodni, MMC oczywiście wyszło to znakomicie.

Totalność pokazu została podkreślona również dodatkami, które imponowały swoja formą i pomysłem. Torby XXXL na ramię, wielkie kopertówki, puchowe kołnierze i skórzane, bordowe rękawy - coś niesamowitego. Wszystko zostało wykonane z dbałością o największy szczegół, a interesujące tkaniny podkreślały krój każdej rzeczy. Ci którzy byli tam razem ze mną, na pewno podzielają moje uczucia. Im więcej modelek wychodziło na wybieg tym większe przerażenie malowało się na mojej twarzy - chcę mieć wszystko! Mam nadzieję, że nie wszystko pozostanie w sferze marzeń, dziś z okazji urodzin życzę sobie wielu pięknych ubrań od MMC, a szczególnie szarej kurtki bomber, która podbiła moje serce w jednej chwili!

Gromkie brawa dla duetu MMC!



fot. Przemysław Stoppa, Katarzyna Ulańska
kolaż: ja

22/04/2013

FWP: MICHAŁ SZULC

Michał SZULC_1 MICHAŁ SZULC 2 New-York-street-city-centre-business Są tacy polscy projektanci, na których pokazy czekam z niecierpliwością, a każde spotkanie z ich kolekcją to uczta dla zmysłów. Jednym z nich jest oczywiście Michał Szulc. Z zainteresowaniem śledzę jego kroki w polskiej modzie, a z pokazu na pokaz jestem coraz bardziej oczarowana. Po sobotnim pokazie, spokojnie możecie mnie nazywać jedną z jego największych groupies! Kolekcja Carbon na jesień/zimę 2013 to przede wszystkim geometryczne cięcia, surowe barwy i szlachetne tkaniny, ale trzeba setek słów, żeby dobrze opisać tą genialną kolekcję, a moją zdecydowanie ulubioną, w karierze projektanta.

Michał Szulc ma niezwykły dar przekonywania, potrafi przedstawić każdą rzecz w taki sposób, że chce się ją mieć natychmiast. Nigdy nie przepadałam za kolorem oranżu, szczególnie w wersji letniej, na wybiegu zaś pomarańczowy komplet z miejsca podbił moje serce. Ta sama historia dotyczy khaki, już teraz wiem, że jesień będzie właśnie w tym kolorze. Oprócz tych dwóch elementów kolorystycznych mogliśmy zobaczyć rząd sylwetek w czystych barwach, bieli, czerni i granacie. Surowość pokazu spotęgowały geometryczne formy skórzanych kurtek, pikowanych płaszczy, marszczonych spódnic i świetnie skrojonych spodni. Carbon, czyli węgiel pojawił się w trzech swoich formach, pod postacią diamentowego błysku na ortalionowych płaszczach; grafitowych, matowych skór i złożonych, wibrujących wzorów na koszulach i spódnicach. Jego obecność projektant zaznacza na kurtkach i płaszczach literą C, jednocześnie banalną i bardzo charakterystyczną.

Najnowsza kolekcja Michała Szulca to połączenie prostoty, sportowego charakteru. W każdym ubraniu odbija się duch wielkiej metropolii, gdzie strój to przede wszystkim podkreślenie własnej osobowości. W takich ubraniach chce się być sobą!
Michał, jeszcze raz ogromne gratulacje!


fot. Łukasz Szeląg
kolaż: ja